niedziela, 5 lipca 2015

Letter 2.

Droga Daisy,
Po tym jak wczoraj do ciebie pisałem, zadzwonił twój ojciec, powiedział, że chce abym przyszedł. Zrobiłem tak jak powiedziałem i poszedłem do domu twoich rodziców, tylko po to by znaleźć twoją matkę płaczącą, a ojca w zamyśleniu. Zapytałem czy wszystko w porządku, a oni spojrzeli na mnie jakbym był kosmitą. Znowu głupio się czułem. Twoja matka nazwała mnie „bezwartościowym, ignoranckim dupkiem”. Osobiście uważam, że pytanie się kogoś czy wszystko w porządku nie jest złe, ale twoi rodzice chyba nie są tego samego zdania. Twoja matka chciała bym opuścił wasz dom, jednak twój ojciec powiedział, że ma ze mną coś bardzo ważnego do obgadania. Zastanawiałem się co to jest. Ale wtedy powiedział „Od kiedy Daisy nie żyje…” chciałem go uderzyć, tak jak chcę uderzyć wszystkich tych głupich ludzi. Nikt, nikt nie będzie nazywał mojej Daisy nieżywą. Co jest nie tak z ludźmi w tych czasach? Twój ojciec był jakaś dziesiątą osobą, która powiedziała mi, że nie żyjesz. Niektórzy dzwonią i chcą upewnić się, że wiem jak bardzo jest im przykro w tej sytuacji. Przykro bo co? Daisy ty nie jesteś martwa, prawda? Nadal cię widzę, nie mogłaś odejść. Nie teraz. Nie w tym świecie. Nadal mamy dużo do zrobienia, najpierw musimy się pobrać i musisz zostać matką moich dzieci! Chcę okrążyć cały świat, oglądać filmy i się śmiać. Nie śmialiśmy się wystarczająco, nie wycałowałem cię wystarczająco. Nadal istnieją kawałki twojej twarzy, których nie pocałowałem, chcę pocałować cię jeszcze raz, nie możesz teraz odejść. Jest za wcześnie, Daisy.
Twój ojciec powiedział, że zginęłaś w wypadku samochodowym. Nie wiem skąd on to wziął, ale wszyscy mu uwierzyli. Nie lubię tego typu kłamstw. To nie jest prawda, a to, że nie ma cię tu teraz nie znaczy, że nie żyjesz. Powiedział, że potrzebuje mnie do odtworzenia tej nocy. Musze przypomnieć sobie co wtedy robiliśmy i co powiedziałaś. Ostatnie słowa, które usłyszałem z twoich perfekcyjnych ust i w jakim humorze byłaś. Nie wiem po co chce to wiedzieć. Ostatnią rzeczą jaką powiedziałaś było „Kocham Cię Harry, zadzwonię później”. To było kiedy otworzyłaś drzwi. Wcześniej pojechaliśmy na śniadanio-obiad, zjadłam paprykowy omlet i wypiłaś gorącą czekoladę, jak zawsze. Zastanawiałaś się nad zamówieniem kawy ale nie zrobiłaś tego, ponieważ mieli tylko espresso. Nie lubisz espresso, zupełnie tak jak ja. To dlatego jesteśmy dobrą parą. To kawa.
Kiedy kobieta podała nam nasze dania, powiedziałaś, że nadal nie przeczytałaś jeszcze listu od szefa. Powiedziałem, że widziałem go i położyłem na stole w naszym pokoju. Wtedy podziękowałaś mi pocałunkiem. To nie był ostatni raz, nie pamiętam kiedy pocałowałaś mnie ostatni raz tego dnia.
Kiedy wróciliśmy do domu, zapytałem cię co powinniśmy kupić twoim rodzicom na prezent, pamiętasz? Powiedziałaś, że już coś dla nich kupiłaś, i że nie muszę się już o to martwić. Jestem szczęśliwy, że mam tak zorganizowaną dziewczynę jak ty, Daisy. Ty zawsze miałaś wszystko zaplanowane, kierowałaś tym tak, że wszystko szło po twojej myśli. Pamiętasz dzień, kiedy kłóciliśmy się po raz pierwszy? To było kiedy miałaś jakieś pięć spotkań, a ja byłem bardzo zajęty. Wszystko ogarnęłaś, jesteś niesamowita. Wiesz to, prawda Daisy?
Opowiedziałem twojemu tacie wszystko co wydarzyło się tamtego dnia. Powiedziałem wszystko z najmniejszymi detalami, to, że braliśmy razem poranny prysznic, powiedziałem, o której wyszłaś z naszego mieszkania. Opowiedziałem wszystko. Mam nadzieję, że nie masz z tym problemu, to twój ojciec, więc pomyślałem, że nie będzie ci to przeszkadzało. Jeżeli tak, przepraszam. Nie chcę żebyś była zła. Powiedział, że ostatnią rzeczą, którą od ciebie usłyszał było „Tato, jestem na tyle dorosła, by podejmować swoje własne decyzje. Dlaczego nie możesz zaakceptować, że ja i Harry kochamy się nawzajem?”. Był trochę tym zdenerwowany, ale myślę, że to słodkie, sposób w jaki o mnie walczyłaś. Wiem, że nigdy nie byłem spełnieniem marzeń twoich rodziców, ale kocham cię całym moim sercem. Wiesz to, prawda? Możemy im udowodnić, możemy im udowodnić, że ślub jest najlepszą rzeczą, którą zaplanowaliśmy w naszym życiu, udowodnimy im, że do siebie pasujemy, możemy im udowodnić, że wszystko co o nas sądzą jest kłamstwem i pomówieniami. Mogę im udowodnić, że nadal żyjesz.

Kocham cię, Daisy.

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Letter 1

Droga Daisy,
    W oczach innych możesz być martwa, jednak w moich nigdy nie byłaś bardziej żywa. Tylko dlatego, że nie mogę cię zobaczyć lub poczuć, nie znaczy, że nie mogę cię już więcej kochać. Nadal rozmawiam z tobą każdego dnia. Czasami się do ciebie uśmiecham, na przykład wczoraj. Kiedy się budzę, ty jesteś ubrana w tą cudowną sukienkę, którą kupiliśmy na przyjęcie na które nigdy nie poszliśmy. Wyglądasz bardzo pięknie, jak zawsze. Nawet robię ci zdjęcie… ale nie mogę cię na nim znaleźć. Jestem pewien, że tam byłaś. Czuję jakby to było rok temu, a to tylko dwa tygodnie, kiedy byliśmy w domu twoich rodziców. Pamiętam jak powiedzieliśmy, że odwiedzimy ich w święta. Zadzwoniłem do nich wczoraj, odebrała twoja mama. Bardzo płakała, nie rozumiałem co do mnie mówiła.
    Powiedziałem, że przyjdziemy dwudziestego piątego o dwunastej, ale ona powiedziała, że nie żyjesz. Myli się. Jesteś po prostu w lepszym miejscu, odwiedzasz mnie codziennie i jestem z tego powodu szczęśliwy. W każdym razie, twoja mama jest bardzo smutna z powodu wypadku. Ciągle płacze. Chyba pójdę do nich ich jutro by upewnić ich, że wszystko jest z tobą w porządku. Może powinnaś ich również odwiedzić, tylko by powiedzieć, że to wszystko nie jest warte tylu łez, bo przecież nadal z nami jesteś. Może to dlatego, że jest stara nie może cię zobaczyć. Ale nie martw się Daisy, pewnego dnia ona nas zrozumie. Pewnego dnia wszyscy zrozumieją. Wiem, że to trudne, ale możemy tego dokonać jeśli spróbujemy.
    Nie możemy się poddać, nie teraz. Wszystko jest idealne. Marzę by cię trzymać, tęskno mi twojego zapachu. Brzmię jak szaleniec. Są czasy, że stoisz wyraźnie przede mną, ale tak szybko jak próbuję cię dotknąć, znikasz. Doktor powiedział, że to nie ty to robisz. Nie robisz tego moimi rękami, co nie znaczy, że nie możesz tego zrobić.
    Jesteś gdzieś w pobliżu, jestem tego pewien. Ludzie powinni przestać mówić, że nie żyjesz, to mnie wkurza. Kocham cię, nie chcę żeby ktokolwiek mówił, że jesteś trupem. Śmierć znaczy odejście, odejście na zawsze. Ty wrócisz, prawda Daisy?
Zrobiłem lasagne na obiad, zostawiłem ci talerz w kuchni, pewnie będziesz głodna, kiedy wrócisz do domu. Jeśli byś chciała, możemy obejrzeć Śniadanie u Tiffany’ego. Wiem, że to jest twój ulubiony film. To dlatego kupiłem kolejny egzemplarz, mimo, że mamy ich już dziesięć.
    Twój tata powiedział, że potrzebuje mojej pomocy przy pogrzebie. Byłem bardzo zdziwiony jego słowami. Nawet nigdy nie myślałem o planowaniu twojego pogrzebu. Przecież nadal jesteś z nami, czemu jestem jedyny, który to widzi? Nie rozmawiasz z innymi? Jestem pewien, że jeśli to zrobisz to mnie zrozumieją. To dla mnie trudne. Ludzie myślą, że jestem ułomny, patrzą na mnie jakbym był kompletnym idiotą, ale nie jestem. Wiesz to, prawda Daisy?
    Dzisiejszego poranka mój telefon nie przestawał dzwonić. Zawsze sprawdzałem z nadzieją, że to ty. Jednak cały czas wyświetlało się Mama, Jake i reszta niepotrzebnych ludzi. Chcę ciebie, nikogo innego. Nie mogę się doczekać aż wrócisz. Pójdziemy do kina obejrzeć film, ten który tak bardzo chciałaś zobaczyć. Musimy zaplanować nasz ślub, bo przecież jest w czerwcu. Naprawdę nie mogę się doczekać aż zobaczę cię w białej sukience, mówiącą słowa, które chcę usłyszeć od bardzo długiego czasu. To będzie wspaniały dzień. Pewnego dnia, kiedy będziemy mieli dzieci, będziemy opowiadać im wszystkie historie, o tym co zrobiliśmy szmat czasu temu, piosenki, które słuchaliśmy. Wszystkie te rzeczy, których nigdy nie usłyszałem od swoich rodziców. Nasze dzieci będą mieli najlepszych rodziców. Myślę, że będziemy w tym świetni. Prawda, Daisy?

Kocham cię, Daisy